Mówiono mi w szkole i w mediach,
Że jedna jest prawda i racja,
Że jeden jest ustrój właściwy -
- Nazywa się on demokracja.
Mówiono, że inne systemy
To zło i szatańskie wytwory,
Że nic się z nich nie da “wycisnąć”,
Że są to straszliwe potwory.
Wierzyłam w te słowa dość długo,
Właściwie - przez większą część życia.
Lecz potem, gdy myśleć zaczęłam,
Czas przyszedł na wielkie odkrycia.
Dotarło więc do mnie, że demo
To forma najgorsza zgnilizny,
Ceniąca pieniądze, swawolę,
A nie niepodległość Ojczyzny.
Odkryłam, iż demo to ustrój,
Gdzie głos Białych Kruków jest niczym,
Gdzie proste pospólstwo jest panem,
Gdzie tylko hedonizm się liczy.
A gdy próbowałam pokazać,
Że trzeba nam walczyć z tym władztwem,
Opluto mnie, jakbym zgrzeszyła
Bluźnierstwem lub wręcz świętokradztwem.
Więc bluźnię przeciwko tej władzy,
Tym razem umyślnie, złośliwie…
Mam w nosie, co o tym sądzicie -
- Bez demo żyć będę szczęśliwie!
4 września 2010 r.
współczuciepoezja 2012-02-11 12:29 | rzuć pomarańczpoezja 2012-02-11 12:10 | trującypoezja 2012-02-11 11:21 |