Cez-Ary
liczba publikacji: 26
liczba punktów: 338

Klaus Schulze - Dig It

      Kiedy pisze się o muzyce elektronicznej nie sposób pominąć twórczości Klausa Schulze. Artysta rozpoczął swoją karierę solową w 1971 płytą "Irrlicht". Od tamtej pory nieraz zaskakiwał swoimi dokonaniami. Spora ich liczba była przełomem nie tylko w muzyce elektronicznej.


      Płyta wymieniona w tytule była pierwszą z muzyką elektroniczną jaką wysłuchałem w całości (jeśli się nie mylę był to 1984). Były to czasy, kiedy niemal każdy słuchacz skazany był tylko na to, co pojawiało się w eterze (w tym konkretnym przypadku w programie II polskiego radia w sobotniej audycji prowadzonej przez ... słuchaczy). Rynek fonograficzny w Polsce był w tamtym okresie bardzo ubogi, więc "polowało się" na ulubioną muzykę gdzie się tylko dało. Być może wtedy w mej podświadomości zakodowało się, że "Dig It" warto posiadać w swojej kolekcji.      

      Płyta powstała w 1980. Ówczesna fascynacja komputerami, a co za tym idzie tworzeniem muzyki przy pomocy technik cyfrowych, była na tyle duża, że liczący się twórcy z kręgu muzyki elektronicznej przepowiadali rychły "pogrzeb" metod analogowych. "Dig it" jest tego jawnym przykładem. Krążek został zrealizowany całkowicie cyfrowo (prawdopodobnie master nagranie zapisano na taśmie pre-DAT) choć jego pierwsze wydanie handlowe pojawiło na standardowym czarnym LP (prezentacja technologii płyt CD nastąpiła w 1982). Pozycja otworzyła nowy rozdział w twórczości Klausa Schulze. Z perspektywy czasu wiemy, że żadna "śmierć" elektronicznych instrumentów analogowych nie nastąpiła. Klaus Schulze "wrócił" do swoich moogów (trochę unowocześnionych) i tworzy z powodzeniem nadal.      

      Pora na konkrety. Na krążku znajdziemy tylko 4 utwory. Otwierająca kompozycja "Death of an analogue" jest swego rodzaju autorską "przepowiednią". Muzycznie płyta zdecydowanie odbiega od wcześniejszych dokonań artysty. Słychać wyraźnie "cyfrową" pasję jaka opanowała kompozytora. Mimo niezmiernie interesującego brzmienia kompozycji nie mogłem się jednak oprzeć wrażeniu, że twórcy trochę brakuje niektórych, wcześniej stosowanych, środków wyrazu.

      Pierwsze kroki w "nieznane" zawsze były trudne. Wydaje mi się, że kompozytor z przecierania nowych muzycznych szlaków wyszedł obronną ręką. Miłośnicy twórczości Klausa Schulze nie powinni stronić od tej płyty. Inni słuchacze niech podchodzą do tego krążka z pewną ostrożnością (najlepiej po wysłuchaniu innych dokonań artysty).

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 402  |  Dodano: 2010-07-03 18:47  |  Punkty od użytkowników: 0
Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tej publikacji.
Bądź pierwszy!

Zobacz również
I wołanie do Ojczyzny.
poezja 2017-11-21 20:53
21.listopad.2017r           
Ty zawsze przy mnie stój
opowiadania 2017-11-19 18:24
Nie wiedział jak to możliwe, ale miał przed sobą największego wroga i najlepszego przyjaciela w...
Samotność
poezja 2017-11-18 18:11
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com