RemeK
liczba publikacji: 20
liczba punktów: 636

Parodia szkoły

 

I.

 

Lat szesnaście wtedy miałem,

Gdy podszeptami popychany,

            I doradzaniem wszechwiedzącym,

Uległa ma wola wtem jeszcze słaba.

I choć wybór inny posiadałem,

Dnia pewnego,

Słonecznego,

Do sekretariatu tam zapukałem.

 

II.

 

I choć dziś już pogubiłem dokładniejsze z tamtego czasu obrazy,

To zmienić nie zmieniło się nic wcale!

I choć zamierzam przedstawić wszystko z perspektywy dzisiejszej,

            Przelać doświadczenia bywalca stałego,

To nie napomknąć o początkach nie wypada.

 

Wchodzę drżącym krokiem,

Co pojawia się znienacka zawsze,

I nie do okiełznania jest żywiołem.

W myślach kołaczą wizje zasłyszane,

O tym jak bardzo upada ten co tu przybywa,

Zgłaszając się na ochotnika,

Do pieniężnej machiny nadużycia.

 

Weryfikacja więc rozpoczęta.

I gdy teraz odwiedzam wspomnieniem chwilę tamtą,

Jakże trwoga wielka mnie nawiedza,

Że zmysły me, choć młode jeszcze wtedy,

Nabrać się dały i uległy,

Obłudnej szopce z oczkiem wodnym pośrodku.

 

            Wchodzę nieświadomy,

            Zjednać się ze złem.

            Siedzą,

            Materialni apostołowie,

            A wśród nich wielki szef,

            Z łańcuchem złotym na szyi,

            Co zwieńczeniem jest,

            Moralnego zbezczeszczenia wzniosłych,

            Wszystkich idei.

 

Lecz porzucić pragnę w tym momencie,

Niewyraźne zarysy przeszłości.

Bowiem o to zacząć już pora,

Mówić głosem współczesności.

III.

 

Wyobrażam sobie szkołę,

I ty zapewne również przyjacielu,

Jako miejsce nieposkromione,

Lecz przyjazne w odbiorze.

Niczym strzelnica gdzie młode jeszcze umysły,

Bombardowane są niezliczoną liczbą poglądów i twierdzeń.

Wszystko to piękne gdyż słodki smak ma wiedza,

Jednak tutaj musi nastąpić załamanie wzniosłego patosu,

Bowiem miejsce wobec którego rzecz się ma,

Nie jest normalne i takie jak w snach!

Miast pielęgnować w nas granice zła i dobra,

I wytykać to od czego w życiu stronić trza,

Ponaglają i zachęcają,

Do przeskoczenia na stronę zła.

Miast być sterem na naszych łodziach i liną nad przepaścią,

Podają obłudę,

Prawdę skrzętnie skrywając,

Lecz ta autentyczna i przez to wspaniała,

Choć tak brutalna.

 

IV.

 

Postacie

 

Zacznijmy więc od dyrektora głównego,

W łańcuch złoty zakutego.

Człowiek starszy jest to,

I zepsuty wielce.

Jedynym bowiem bóstwem przezeń wychwalanym,

Jest bóg materialny.

I tak wielce zatracony jest w swym gniciu,

Że porywa już dusze innych.

A szacunek uznaje wtedy,

Gdy ktoś na równi z nim jest w zepsuciu.

 

Lecz chwila, przecież my mu płacimy!

Czemu więc obraża nas nieustannie?

 

Zaprawdę dziwny to człek,

Jakby na obraz świata współczesnego,

Gdzie pazerność i chciwość górują,

Nad miłością do bliźniego.

 

Jest i dyrektor drugi,

            Zastępcą zwany.

I choć inne wydaje się mieć poglądy,

Boga wszystkim znanego wychwalający,

To i on upadł w zetknięciu z demonem,

Bo jak wiemy,

            „Nie można jednocześnie służyć Bogu i mamonie”.

Lecz on stara się,

Zgrywa ideała,

Jednak rachunek jest prosty,

Wicedyrektor też nie jest dobry.

Radę mam jedną panie B.,

Pan się spakuje i grzecznie podziękuje,

Są bowiem w życiu wartości większe,

            Nie pieniądze i władza przecie.

A z pana może być jeszcze człowiek,

Co godnym wydaje się życia.

I jestem pewien prawie,

Że jeśli tak jak jest zostanie,

Pogłębi pan hipokryzję życia swego.

            Na marginesie jeszcze przytoczę,

            Że nie ładnie obiecywać,

            I nic z tego nie dotrzymywać.

            Lecz to pewnie pokłosie tego,

            Że jest się służącym diabła materialnego.

 

Opis kolejny będzie ogólny,

Jakby na obraz każdego tu pracującego.

            Cwaniak cwaniaka goni na drodze,

            Który gorszy,

            Ten przodem.

            I nie ma w tym nic radosnego,

            Bo czymże jest człowiek,

            W pozerstwie umoczony?

Może jednak źle wątek ten zacząłem,

Wstęp pomyliłem całkiem,

Bo gdy tak patrzę na te strofy,

Widzę pana L.

 

Spotkałem jednak też ludzi łamiących zły schemat,

Z dala od stagnacji własnej natury,

            I zbezczeszczenia wzniosłych celów.

Ci o to śmiałkowie,

W nauczycielskim gronie,

Zasługują na glorię!

Bo i nauczyli,

I staraniem swym imponowali.

A gdy zgasły w klasie światła za sprawą dyrektorskiej skąpości,

Śmiali się z nami,

I tego materialnego błazna palcami wytykali.

Tak dalej moi drodzy!

 

VI.

 

Do młodych niezdecydowanych

 

Kończę swą elegię radą dla was zwięzłą,

            Choć będą mamić i obiecywać,

            Nie dajcie się skusić!

            Jest bowiem dróg w życiu wiele,

            A ‘szkoła’ ta leży na jednej z gorszych.

            Nie bójcie się wybierać sami,

            Gdyż w razie upadku,

            Upadniecie po swojemu,

            I wstaniecie również sami,

            Na indywidualności polega życie,

            A przynajmniej jest ono wtedy lepsze.

 

 

Odwagi i mądrości!

 

 

Ku pamięci:

 

Zespół Prywatnych Szkół Ponadgimnazjalnych w Chodzieży.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 357  |  Dodano: 2010-06-22 18:00  |  Punkty od użytkowników: 0
Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tej publikacji.
Bądź pierwszy!

Zobacz również
Samotność
poezja 2017-11-18 18:11
Król Marzeń
bajka 2017-11-17 12:46
Bajka dla dzieci i dla dorosłych - zwłaszcza dla dorosłych.
Szpiegowianin w świecie
poezja 2017-11-17 10:35
facecja
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com