ramariusz
liczba publikacji: 3
liczba punktów: 26

Radośnie czyli badanie komisyjne

     Krzyś spojrzał na Komisję i poczuł, że sytuacja jest patowa. Była 12:45. Wyczerpawszy pytania z otwartych na stole Kodeksów, Komisja wyglądała na bezsilną. Krzyś płynnie odpowiedział na każde z kilkudziesięciu zagadnień i teraz warto by zapytać go o coś jeszcze. Ratunkiem byłby może Przewodniczący, ale ten opuścił pomieszczenie tuż po tym gdy się przywitał.  Cisza się przeciągała, a Krzyś obserwując bezruch Komisji nagle zdał sobie sprawę, że kręci młynka. Zawstydził się i żachnął. 

    Wyprostował plecy, ręce ułożył swobodnie, skrzyżował nogi i lekko pochylony do przodu, na tyle, na ile to było możliwe, spojrzał w oczy siedzącemu naprzeciw Panu Dyrektorowi Generalnemu.

– nie popadaj w rutynę, mowa ciała, pilnuj się – beształ się w duchu Krzyś. Jak mógł się tak zapomnieć! Przejrzał wszelkie dostępne w Internecie poradniki na temat Interviews. Te wiadomości wspierało doświadczenie,. Uczestniczył już w co najmniej trzydziestu poważnych konkursach o pracę. Pomimo  tego dziwiło go, że zwykle przebiegają bardzo podobnie, ale całkowicie inaczej niż to opisują Eksperci. Niemniej wierzył w skuteczność języka pozawerbalnego.

     Przy oknie siedział Pan Naczelnik Wydziału Promocji Miasta. Aktualnie dłubał w okolicach nosa. Na drugim krańcu stołu wyciągała się Pani Dyrektor Wydziału Personalnego, prezentując po stronie Krzysia obciągnięte czerwienią kształtne łydki w różowych szpilkach. Pomiędzy nimi zasiadała nadzieja na ciąg dalszy. Jednak wzrok Pana Dyrektora Generalnego błądził po twarzy sąsiadki lub też może podążał za miłym wspomnieniem.

     Krzyś rozważał strategię. Znał wiszące w powietrzu pytania. Nie miał jednak pojęcia, które odpowiedzi są poprawne. Nie miałby kłopotów gdyby zapytano go o Koncepcję Promocji Miasta. Sam ją wymyślił, a czerpiąc z kilkunastoletniego doświadczenia szefa agencji reklamowej, łatwo potrafił każdy pomysł uzasadnić.

- dlaczego chce pan u nas pracować – zainteresowała się Pani od kadr. To było jedno z tych podstępnych pytań, na które nie wiedzieć dlaczego nie wolno szczerze odpowiadać. Dlatego Krzyś nie powie, że ostatnio niezupełnie sobie radzi nawet z niewielkim wypełnieniem lodówki. Nie będzie również uzmysławiał Komisji, że każda wizyta w sklepie kończy się żądaniem w postaci pozostawienia pewnej ilości obowiązujących środków płatniczych.

- Miasto ma wspaniałą architekturę - gotyk wpisany w światowe dziedzictwo - cieszy się niezwykłą historią i położeniem. To zaszczyt i wyzwanie by skutecznie je pokazać na arenie europejskiej. Chciałbym do tego wykorzystać moje wykształcenie i doświadczenie, a także kontakty międzynarodowe.

- iii? – naciskała merytorycznie Pani Dyrektor Personalna.

- i sądzę, że w koncepcji Promocji Miasta przedstawiłem rozwiązania wskazujące na moje kompetencje - zakończył Krzyś.

- jakim hasłem chciałby pan promować nasze Miasto? – ożywił się Naczelnik Wydziału Promocji.

- „Dokądkolwiek się udasz, zawsze do nas trafisz”. To tylko propozycja. Ostateczny slogan można przyjąć na podstawie badań rynkowych. Nie orientuję się do jakiej grupy chcemy dotrzeć, do jakich ludzi... To powinno wynikać ze Strategii Miasta… Poczuł się trochę winny, że nie mógł się podeprzeć wiedzą. Co prawda Strategii Rozwoju Miasta jeszcze nie opracowano, ale być może Krzyś powinien znać Prawidłowe Odpowiedzi. To chyba niedobrze, że ich nie znał.

     Krzyś zdał sobie sprawę, że znowu dał się ponieść. Wahał się -  wykazywać znajomość rzeczy czy unikać krytyki. Zwykle jakoś sobie z tym radził pozostawiając meandry profesjonalizmu dla biznesu, a spojrzenie kreatywno-pozytywne dla sektora publicznego. Miał nadzieję, że sztuka układania eufemizmów może przynieść dobre efekty. Swoją drogą ciekaw był czy Miasto zdecyduje się wydać kilkaset tysięcy złotych na Strategię firmowaną przez jedną z Prestiżowych Firm. Trudno pojąć jak to działa, skoro większość zawartości takich dokumentów pochodzi z urzędowych komputerów.

- dziękuję – na szczęście Naczelnik nie drążył tematu. Wyglądał na usatysfakcjonowanego.

     Teraz musiało paść sakramentalne: „ile chciałby Pan zarabiać”. Z punktu widzenia Krzysia odpowiedź będzie kłopotliwa. Wynagrodzenie wysokie może być odebrane jako oczekiwanie wygórowane co od razu skreśli Krzysia z listy kandydatów. Poza tym zwyczajnie mogą nie mieć kasy. Jeśli poda zbyt niską kwotę, to gotowi pomyśleć, że się nie ceni, że za tanie pieniądze dostaną kiepskiego pracownika. Pułapka.

- jakie wynagrodzenie chciałby Pan otrzymywać?

Krzyś postanowił złamać zasadę i odpowiedzieć zgodnie ze stanem faktycznym.

- wysokość zarobków na tym stanowisku regulują stosowne ministerialne rozporządzenia. Zostanę zatrudniony na trzymiesięczny okres próbny więc w tym czasie z urzędu otrzymam najniższą stawkę w tabeli. Moje zdanie w tej sprawie nie ma znaczenia.

- no tak, tak - kiwała głową Pani Dyrektor Wydziału Personalnego. - ale jednak nie odpowiedział pan na moje pytanie. Grymas uśmiechu przemknął przez twarz Dyrektora Generalnego, który zdawał się wracać do obecnych. Spojrzał przyjaźnie na Krzysia.

-  dziękujemy panu bardzo. Powiadomimy pana telefonicznie o wyniku spotkania jak tylko konkurs zostanie rozstrzygnięty. Nawet w wypadku gdyby się panu nie powiodło.

      To dla Krzysia był sygnał do obowiązkowej ewakuacji. Uśmiechnął się po swojemu - przyjaźnie i otwarcie. Miał ochotę zapytać kiedy można spodziewać się wyników, ale zdawał sobie sprawę z niezręczności tego pytania. Po cóż ma zostawiać jakieś negatywne emocje.

- dziękuję bardzo za poświęcony czas, do widzenia Państwu – Krzyś żegnał się z rosnącą nadzieją

     Ulicę zalewało łagodne światło popołudnia. Niewielkie, figlarne chmury zapowiadały długi wieczór. Krzyś postanowił wrócić do domu spacerem. Radośnie rozmyślał o tym, że tym razem wypadł naprawdę nieźle Nie miał ochoty na wdawanie się w rozległe analizy poprzednich spotkań, kiedy zdaje się miał zbliżone odczucia. Zapomniał o tygodniach oczekiwania i zawsze potem głuchym telefonie.  

 

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 587  |  Dodano: 2010-03-22 14:40  |  Punkty od użytkowników: 5.00
Komentarze
Zobacz również
Demon: Amator
opowiadania 2017-11-23 22:17
Oto kolejne opowiadanie, i początek nowego wątku w mojej historii! Mam nadzieję że wam się spod...
*** zapakowałem słowa / w kufer ciszy
poezja 2017-11-23 09:29
I wołanie do Ojczyzny.
poezja 2017-11-21 20:53
21.listopad.2017r           
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com