mojaarkadia
liczba publikacji: 14
liczba punktów: 213

To Ty? To ja?

Między niebem a ziemią odkryłam niedawno także świat zwykłych ludzi. Świat złudzeń, iluzji. Świat, którym mimo wszystko, nie rządzą żadne prawa. Może poza konsumpcjonizmem, materializmem, chęcią bycia lepszym od reszty. Między niebem a ziemią zauważyłam cienką granicę. Przypuszczalnie można by rzec- granicę normalności, granicę człowieczeństwa, a przede wszystkim granicę Nas samych i naszych pragnień, marzeń. Naszych najbardziej osobistych intencji i powołań.

 

Owy wieczór, który pozwolił mi odkryć powyższą zależność nie różnił się niczym od 6106 wieczorów, które były już za mną, przeminęły. Nie różnił się niczym, poza myślami, które wówczas krążyły po głowie niczym stado zdezorientowanych owiec, nie mogących odnaleźć właściwej drogi, a - co gorsza - swojego pasterza. Każda myśl z osobna, snuła swoją własną teorię, która pozwoliła zamienić ten z pozoru - zwyczajny- wieczór w moment wzorowej wręcz kontemplacji nad otępiałym stanem rzeczy. Nad rozbitą pomiędzy dwoma teoriami, duszą. Moja zwieszona na piersi głowa kiwała się na prawo i lewo - nerwowo. Rozpaczliwie chodziłam po ciemnym pokoju, i załamywałam ręce. Przez delikatnie uchylone okno, swoje preludium odegrał porywisty, zimny wiatr. On przecież też miał prawo głosu. Powoli podeszłam do okien i odsłoniłam długą zasłonę 'porośniętą' świeżymi, czerwonymi makami. Podmuch oschłości przeniknął całe moje wnętrze i -dosłownie- powalił mnie na kolana. Dłonie jednym, gwałtownym ruchem błagalnie wzniosły sie ku górze. Nieświadomie zapytałam " Co On tutaj robi?" ...

 

Powieki zamknęły się na - wpatrzonych w jeden punkt – źrenicach. Na rzęsach widać było już nawet niepokój- drżały. Postać klęczała wciąż pod oknem. Uniesione w górę ręce zaznaczały na ścianie mocny cień, utworzony od światła pełni księżyca. Dlaczego teraz? Dlaczego noc? Jakby nie spojrzeć- w nocy zawsze widzimy wszystko przez inny pryzmat. Może nawet bardziej się przyglądamy, by dostrzec to, co owiane jest mrokiem.

 Pomyślałam: „Dziwne miejsce”. Świadomość powędrowała już tam, gdzie nie było bólu, łez, cierpienia. Było tylko moje ‘JA’ i moje sumienie. Obłędne sumienie. Myśli nie odczuwały mijającego czasu. Co prawda gdzieś w oddali słychać było tykanie zegara, jednak moja przestrzeń zamknęła się na wszystko, co wykraczało poza osobiste granice. Kolana nie nabierały siwego koloru, a ręce zamarły w gwałtownym bezruchu. Cóż teraz ze sobą począć? Bez wątpienia odczuwałam podniecenie, wizję przygody i dziką fantazję, że oto staję przed otwartymi drzwiami swojego własnego umysłu, swojej własnej duszy. Wiedziałam jednak, że owa wyprawa nie będzie tylko i wyłącznie ‘figlowaniem’ z losem. Nokturn wygrywany przez –teraz już ciepły- wiatr, niósł w sobie przecież niebagatelne przesłanie. W całym tym amoku, niepokoju kwintesencja wydawała się być bardzo daleka. Nic nie zapowiadało końca. Nic nie przemawiało za tym ,że owy stan się zakończy. Na dodatek nic- dosłownie nic- nie poruszało się wokół mnie. Cóż.. przecież ja sama trwałam w martwym bezruchu.

W mgnieniu moich przewidywań o miejscu, do którego zawędrowałam, minął ponoć już jeden, cały dzień. A ja zdążyłam się już sporo napatrzeć i nasłuchać.

-Kim jestem? – zapytałam młodą kobietę z zaokrąglonym brzuchem, która przechadzała się ulicami zapomnianego już nieco miasteczka. Przed sobą pchała wózek z małą dziewczynką- na oko 5 letnią. Przez jej twarz przemawiało zmęczenie, i być może lekka nuta zakłopotania. Ot co- nie wiedziałam nawet czy mnie widzi.. Nie widziała. Nuciła pod nosem piosenkę, i raz po raz, rzucała oko na zaspane dzieciątko. Słodki ciężar  najwidoczniej nie pozwolił jej dłużej spacerować. Przystanęła i usiadła na parkowej, zielonej, zniszczonej ławce. Prawą ręką pogłaskała życiodajne uwypuklenie. Zawiał mocny wiatr. Ciepło poraziło mnie swoją dosadnością. Pogłaskała mnie. Pogłaskała moje wyciągnięte ku górze dłonie !

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 326  |  Dodano: 2010-03-20 21:54  |  Punkty od użytkowników: 3.00
Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tej publikacji.
Bądź pierwszy!

Zobacz również
Samotność
poezja 2017-11-18 18:11
Król Marzeń
bajka 2017-11-17 12:46
Bajka dla dzieci i dla dorosłych - zwłaszcza dla dorosłych.
Szpiegowianin w świecie
poezja 2017-11-17 10:35
facecja
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com