NivejkaB
liczba publikacji: 30
liczba punktów: 2356

Urządzenie

- Wybierasz się na bal? - zapytałam, jak tylko zidentyfikowałam bałwana stojącego w zaspie, tuż za drzwiami wejściowymi.
- Jaki bal? - zapytał bałwan - Nie raczysz? Mnie wpuścić?
- Maskowy - odpowiedziałam i  dodałam - Raczę, ale otrzep się nieco z łaski swojej.
Mrucząc coś pod nosem o niewdzięczności, niegodziwości, bezwzględności, nieczułości i braku szacunku dla starszych, Osobista pozbywała się śniegu z odzieży zwanej  wierzchnią.
- Jeszcze buty - upomniałam.
Jak już była podobna do ludzi to raczyłam. Wpuścić.
Nikt kto nie jest w absolutnej potrzebie nie wyściubia nosa z domu przy tak nieobliczalnej pogodzie.
Założyłam więc z góry, że Osobista w takiej potrzebie właśnie była i po rytualnym; buz-buzi, ślicznie wyglądasz-ty też, to nowa zmarszczka - nie ubiegłoroczna, przeszłyśmy do kuchni....
- No? - zapytałam jednocześnie uruchamiając ekspres.
- Poczekaj.
Osobista dała nura w przepastną torbę.
- Jesteś sama? - zapytała konspiracyjnym szeptem zanim wydobyła znalezisko.
- No, w pewnym sensie.
- To sama czy nie!?
- Żandarmeria na strychu. Dzieci też.
- No to ... - postawiła "cosia" na środku stołu - Zobacz. I powiedz co z tym zrobić.
Język mam niewyparzony. Oraz giętki. I często tenże język mówi zanim pomyśli głowa, ale tym razem mnie przytkało.
- Twoje? - wydukałam w końcu.
- Tak. To znaczy nie. Dla Mariolki kupiłam. Na urodziny.
- No... ale co ja mam z tym niby zrobić? Zapakować? Artystycznie jakoś czy co?
- Durna. Nie wiem jak to uruchomić.
- Nie było instrukcji?
- Nie wiem. Na bazarze kupiłam - dodała, jakby to "na bazarze" miało wszystko wyjaśnić.
- Używany?
- No co ty!? - obruszyła się - Jaki używany?! Nówka . Chyba...
- No to pewnie gdzieś się baterie wkłada i naciska.

Zaczęłyśmy oglądać ustrojstwo z każdej możliwej strony i nic. Zero punktu zaczepienia.
- A wy co? Tu kombinujecie? - zapytał Książę Małżonek, który pojawił się niczym David Copperfield.
I zastał nas zaaferowane. Z wytrzeszczem w oczach.
- A Tobie co do tego? - zapytała Osobista  i schowała "prezent" za siebie.
- Nie chowaj. Widziałem- powiedział i się rozsiadł. Najwyraźniej stracił zainteresowanie strychem - Takie duże, a takie wstydliwe. I pewnie nie wiecie do czego służy wibrator? Co?
- Wiemy! - wrzasnęła Osobista z błyskiem w oku.
- Tak? - Żandarmeria spojrzała niedowierzająco.
- A tak! Do wibrowania!

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 601  |  Dodano: 2010-03-20 17:50  |  Punkty od użytkowników: 4.00
Komentarze
Zobacz również
I wołanie do Ojczyzny.
poezja 2017-11-21 20:53
21.listopad.2017r           
Ty zawsze przy mnie stój
opowiadania 2017-11-19 18:24
Nie wiedział jak to możliwe, ale miał przed sobą największego wroga i najlepszego przyjaciela w...
Samotność
poezja 2017-11-18 18:11
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com