Nyczu
liczba publikacji: 19
liczba punktów: 552

Kulturowość Europy. Mosty i granice

Kontrast czy podobieństwo ?

Jedna Europa – kilkadziesiąt państw.
Mnogość narodowości i swoisty targ kultur.
Tak de facto przedstawia się obraz naszego kontynentu.
Wspólna historia i tradycja pozwala– nazwać Europejczyków rodziną,
aczkolwiek: „co kraj to obyczaj” !

„Człowiek, spotkał się z barbarzyńcą,
a kultura z naturą”.

Słów Krzysztofa Pomiana nie możemy traktować dosłownie. To alegoria. Odnoszą się one do dalekiej historii – czasów mieszania się różnorodnych tradycji, które na przestrzeni wieków – zmieniając swoje oblicze, tworzyły kulturę / kultury Europy. Skąd powyższy dualizm semantyczny, pojawienie się liczby mnogiej ? Mając na myśli kulturę – w jej liczbie pojedynczej, chciałem pokazać iż mamy do czynienia ze „wspólnotą”, o zasięgu europejskim, która z definicji posiada cechy wspólne, składając się z instytucji zależnych od siebie – tworzy silną i trwałą więź. Użycie słowa „kultury” ma na celu unaocznienie różnic, kontrastując nasze wyobrażenie na temat kultur Europy. Opierając się na stwierdzeniu iż: tworzenie się kulturowości Europy było długotrwałe i miało charakter palimpsestu, czyli nakładania się na siebie odmiennych tradycji nasuwa nam następujące pytania: czym charakteryzuje się owa kulturowość ?, jak doszło do pomieszania się poszczególnych kultur ? oraz jak wygląda ich wzajemna – jeśli takowa istnieje – kolaboracja ?

Zaczynając debatę o podobieństwach – swoistych mostach, które łączą narody Europy, czy też o granicach, które je dzielą – należy pamiętać o podwalinach kulturalnych jakie stworzyła historia. Nie zastanawialiście się nigdy nad tym skąd wzięła się wasza kultura ? Czy obyczaje związane z Bożym Narodzeniem mogły być zapoczątkowane w Grecji, podczas Wielkich Dionizji ? Kulturowość Europy jest bardzo problematycznym, różnorodnym, a zarazem wywodzącym się z jednego korzenia zjawiskiem.

Wspólne drzewo, które wyrosło na kontynencie europejskim początkowo obrodziło w owoce, które zbierane było przez wszystkie narody i plemiona „małej” Europy. To kalendarz, to pieniądze, architektura, areny i amfiteatry. To język i pismo. Z upływem czasu wszystkie te oraz inne aspekty życia ludzi zamieszkujących północ i południe, wschód oraz zachód wyparły lokalne wytwory – różnicując w mniejszym lub większym stopniu mieszkańców Europy.

Regina Europa nazywana jest tradycyjnie kontynentem. Jednak jej granice pozostają niejasne i są kontrowersyjne. W czasach gdy mówiono o „królowej” w kwestiach jej podziału – rodziny kulturowe, narodowościowe, i etniczne były kluczowym elementem pozwalającym wytyczyć umowne granice pomiędzy „człowiekiem a barbarzyńcą”. Jednak do dziś pozostaje spór w dyskusjach naukowych o prawidłowy podział naszego kontynentu. Owszem możemy mówić o granicach, jeśli chodzi nam o współczesną politykę państw lub umowne granice naturalne.

Nawiązując do istnienia, czy nie istnienia podziału, którego wyznacznikiem miała być kultura, zaraz po wojnie – pewien poeta niemiecki, T. S. Eliot napisał, że: „Kultura to coś, co musi się rozrastać. Nie da się wybudować drzewa – drzewo można tylko zasadzić, zabiegać o nie i czekać aż się rozrośnie”. Analizując powyższe słowa; Eliot o kulturze pisze metaforycznie, utożsamia ją z drzewem. Pokazuje iż jej charakter w Europie – w stosunku do polityki, czy gospodarki jest ograniczony. Zaznacza także, że osłabienie pnia drzewa – w tym przypadku chrześcijaństwa – „zamyka umysłowe granice Europy”.

A propos. Pierwszy podział – bardzo widoczna różnica, pojawia się na podłożu mentalnym. O czym mowa ? Mam na myśli dwa zespoły wierzeń – chrześcijaństwo oraz pogaństwo. Zjawisko kontrastujące Europę, początkowo – u swego zalążka, ignorowane było przez państwa elitarne. Różnicowało ono podstawowe wartości, dzieliło biskupów i władców poszczególnych państw. Niezgodności na płaszczyźnie teologicznej, refleksje nad tym co boskie – a co ludzkie, zrodziło herezję. To, jakże analogiczne nazwanie rzeczy po imieniu, oczywiście w obrębie chrześcijaństwa – uruchomiło proces, zwany chrystianizacją. „Nawracanie na właściwą drogę”, z upływem czasu nabrało politycznego charakteru, niwelując granice limes.

Era chrześcijaństwa to swoisty krok w procesie łączenia Europy. To przyjmowanie wspólnych wzorów postępowania i wierzeń – to kalendarz z własnym cyklem świąt, a wszystko to można nazwać mianem wspólnoty. Ów wspólnota, aktualnie nie jest podobna do tej sprzed wieków – rzecz zrozumiała oraz niepodlegająca dyskusji. Chrześcijaństwo zostało pozbawione wyłączności na jedyną prawną religię. Europa, jest kontynentem – o wielkim zróżnicowaniu wyznań religijnych. Tuż obok chrześcijaństwa znajduje się Islam i Judaizm, co nie oznacza, że tylko one mają swoich wyznawców. Religie te upowszechniają się po całej Europie między innymi za sprawą mniejszości narodowych, które znajdują się w poszczególnych państwach. Bardzo często – zresztą słusznie – ubiegają się o swoje prawa – budują świątynie, propagują własne poglądy i wierzenia. Przywiązują ogromną wagę do tożsamości, której nie przeszkadza odległość od „własnego domu”. Demokracja, zapewnia wolność wyznania, będąc sojusznikiem w procesie asymilacji.

Przykładem takiego zjawiska może być dzielnica „Czterech świątyń” we Wrocławiu. Jest to obszar tolerancji religijnej gdzie vis – a – vis stoją świątynie odmiennych wyznań: (prawosławnego soboru Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy, rzymskokatolickiego kościoła św. Antoniego z Padwy, ewangelicko – augsburskiego kościoła Opatrzności Bożej oraz synagoga Pod Białym Bocianem) i nikomu to nie przeszkadza! Kwestia tolerancji ma niestety swoją granicę. Pozwalamy na budowanie świątyń, nie mamy nic przeciwko na obcowanie z ludźmi o innym wyznaniu, natomiast rzucamy kłody pod nogi – sprzeciwiamy się – mówimy nie! – gdy muzułmanie przychodzą do szkoły w chustach – a to przecież część ich kultury. Należy więc zapytać: czy kwestie religijne łączą, czy wręcz odwrotnie – niszczą wspólnotę europejską ?

Religia, to bardzo delikatny grunt na którym powinniśmy poruszać się rozważnie i z przysłowiowym wyczuciem. Wyznacznikiem wspomnianego „wyczucia” powinna być tolerancja oraz próba empatii. Kultury Europy to także długotrwałe dążenia do uzyskania autonomii – która nie mając pejoratywnego zabarwienia, jest przyczyną narastających konfliktów. Konflikt, natomiast ze swojej natury prowadzi do podziałów. Tych ostatnich wcale nie brakuje w Europie.

Przenosząc się na półwysep Iberyjski obserwujemy odradzanie się radykalnych nurtów nacjonalistycznych oraz narodów, które porzucając swoją „bezdomność” walczą o swoje miejsce na świecie. Swoistym exemplum jest kraj Basków, który prowadzi nieustanne walki z Hiszpanią – postulując o uzyskanie statusu niezależnego państwa. Podobne dążenia obserwowane są także we Włoszech. Tutaj sytuacja jest bardziej ekonomiczna – „wzór bogatej Północy” wytyka utrzymanie „ubogiego Południa”. Basen morza Śródziemnego jest obszarem o dużym natężeniu konfliktów narodowościowych. Któż z nas nie słyszał o Cyprze, nie ujrzał relacji w telewizji na temat wojny religijnej na Bałkanach ? Czy nie wiemy nic o zamachach w Czeczeni ? Natomiast Irlandia Północna dorzucając swoje trzy grosze nie da zapomnieć o swojej odrębności. Powyższe przykłady pokazują iż pomimo istnienia „rodzinnej wspólnoty” Europa naznaczona jest piętnem konfliktów i podziałów, których przedstawiciele nie potrafią znaleźć wspólnego języka.

Na przestrzeni dziejów, różne rodziny językowe walczyły o pozycję dominującą na kontynencie. Były kolejnym elementem, który przyczynił się do połączenia – w jakimś stopniu, kultury Europy. Powszechnie używana łacina w zachodniej oraz południowej części – definiowana przez późniejszych językoznawców jako język proromański, stała się podstawowym środkiem przekazu kultury w tej stronie kontynentu. To po łacinie Homer pisał „Iliadę” i „Odyseję”, to ten język stworzył sobie pomnik trwały i uniwersalny przez długi czas. To na jego gruncie wyrosły języki romańskie, które – stricte – w wyniku ekspansji Germanów rozprzestrzeniły się w całej Europie. Kolejną rodziną językową były języki słowiańskie, które opanowały wielkie obszary środkowej Europy oraz jej wschodniej ściany. Podobnie jak w pierwszym przypadku sytuacja zmieniła się znacznie. Łacina utraciła swoją uniwersalność – aktualnie każdy kraj posiada własny język, aczkolwiek prawie wszędzie w obrębie Europy możemy porozumieć się językiem angielskim. Każdy z Narodów Europy ma swoje dialekty – jak powiedział Daniel Kalinowski: istne parafrazy. które różnią się od siebie akcentem, nazewnictwem rzeczy, a czasami znaczeniem.

Kulturowość Europy jest tematem „rzeką”, która z upływem czasu zmienia swój nurt. Trudno jest uchwycić wszystkie różnice i zaznaczyć całość podobieństw. Jedno jest pewne iż Europa to kraina o wielu mostach i granicach, które manipulują kulturą. Ta ostatnia jest nieustannie zagrożona o czym mogę świadczyć poniższe słowa: „Prawdziwi bogowie narazili Europę na tyle gorzkich zawodów, że niepodobna tego opisać. Kiedy Blank zastanawiał się nad przyszłością, dochodził do przekonania, że stacje benzynowe są lepszym fundamentem powszechnej pomyślności niżeli katedra w Chartres. Był to fakt bolesny, ale niewątpliwy”

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 1434  |  Dodano: 2010-02-11 08:18  |  Punkty od użytkowników: 2.24
Komentarze
Zobacz również
Demon: Lis Północy
opowiadania 2017-12-13 21:13
Wracamy do kampanii na północy!  Mam nadzieję że kilka następnych opowiadań zakreśli...
Porzucony Aquapark cz. 4
opowiadania 2017-12-12 16:26
Otwarte usta losu - o tomie K. Boczkowskiego słów kilka.
recenzje 2017-12-06 21:34
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com