Nyczu
liczba publikacji: 19
liczba punktów: 552

Wuj

Wuj

 

[...] Od strony taty, najbardziej lubiłem mojego stryja
(całe życie te same szelki i NRDowska saszetka u boku,
którą co roku prezentował na jarmarku jak paw.)
Wuj nie miał dużo przyjaciół
-Inaczej niż wszyscy prowadził żywot na wschodniej połoninie.
Nie pił piwa i nie miał marnego wąsa z piany,
który w naszej rodzinie, przypisywany jest od czwartego pokolenia
świętemu Mikołajowi.
Miał doskonały głos-usypiał krowy z taką wprawą,
że plackiem leżały na praniu matuli śniąc o trawce sprzed silosu.
Był cnotliwym człowiekiem.
Znał słomiane savoir vivre i kilka wierszy,
które deklamował z przejęciem pod drzewem ojcowskim.
Nie dacie wiary! Pewnego razu słyszałem, że podprowadził
książkę ze zbioru Józefa Zawadzkiego-tylko po to by zapisać na niej swoją poezję,
oświadczając Marynie że Państwo wydało mu tomik!
Panna słysząc tę nowinę o rozpleciny wniosła do rodziców,
krzycząc po dolinie, że męża poetę będzie miała.
A Wuj, trzęsąc się niczym osika-wiedząc co będzie po ślubie,
sięgając za kieliszek okowity,
wybył ze wsi i słuch po nim zaginął.

 

Wuja towarzystwo



[...] Był bardziej Gosią samosią niż istotą stadną,
dlatego zabierając swoje manatki
-lejąc na opinię grodu-ruszył do Warszawy.

Ciągle w ruchu, raźny krok, koci skok-amok!

Stryjaszek wpadł w niezłe towarzystwo
-kulturalne oczywiście.
Zatrzymał sie na stancji u Lwa Rudniewa.
Nadzorował on budowę.
Czynił to z wielkim prostactwem.

-Łuk proszę Pana nie można mylić w fasadą!
[plując na robotę podkreślił swoje niezadowolenie]

Wuj, jako nietuzinkowe towarzystwo króla
-siedząc na salonie, zaadoptował sobie stolik-sierotę.
Przymilał się ukradkiem do jego kantu. Rogu jak kto woli.
Heblując absolut czynił początkowe oględziny...

 

Powrót Wuja

Kiedyś wszedłem do pokoju
-dom pusty. Liturgia ciszy.
Cień, wysłaniec słońca rozgościł się w salonie.
Sączył herbatę.
Nie zastanawiając się nad tym czy słodził,
wypiłem do dna.
Jak by chciał, to dawno by skończył i pozmywał po sobie.
Ale nie. Nagle awantura.
Słońce z zenitu zapukało w okno.
-Odyńcu mój ziemski dlaczego źle traktujesz cień ?
Dlaczego źle ?-Za Średniowiecze!
Ignorując roszczenia,
opozycyjnie zasiadłem naprzeciw drzwi.
Stuk puk-to pukanie-to kalambur!
Zapytam kto, jak dziennikara to nie otworzę.
Kim jesteś dźwięku drewniany?
-Mówisz po polsku ?-stłumionym głosem odparł.
Rzecz jasna, w końcu koło drzwi zasiadam.
Klamka ukłoniła się na mych oczach,
poczym ujrzałem wuja.
Opuszczał wieś bez niczego, a wrócił dostojnie
Jak salon warszawski.

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 766  |  Dodano: 2010-01-30 08:28  |  Punkty od użytkowników: 4.16
Komentarze
Zobacz również
-5-
poezja 2017-10-16 00:06
Mogło być gorzej
pozostałe 2017-10-13 22:55
drabble
Przygoda Franka
bajka 2017-10-11 11:16
-5-
poezja | 2017-10-16 00:06
www
Mogło być gorzej
pozostałe | 2017-10-13 22:55
Hardy
Przygoda Franka
bajka | 2017-10-11 11:16
Mgielka
Kot Damazy
poezja | 2017-10-09 13:04
SEMPER
pokaż wszystkie »
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com