Siedzimy tu razem.
Siedzimy w tym razem.
Milczymy,
gdy ptaki nadzwyczaj są głośne
Jest park.
A w parku jak zwykle są drzewa,
A jak jest pogoda to rzucają cienie.
Pewnie byś chciała uciec od cienia,
Ale za chwilę to z siebie wykrztuszę
I cień...Nie będzie miał wtedy znaczenia.
Wykrztuszę!
Albo uduszę się wcześniej...
Bo chyba wolę sam się udusić
Niż zabrać Tobie całe powietrze.
To nie była miłość tylko była wiosna,
Potem burza i tęcza,
Słońce i maliny.
Jak przychodzi jesień-
Zawsze wszystko zmieni...
Mówię.
Łzy masz w oczach
I żal do jesieni.
Jeszcze nikt nie skomentował tej publikacji.
Bądź pierwszy!
prawo Murphyegopoezja 2012-05-23 00:09 | PORZUCENI - Zabójcy - część trzeciapowieść 2012-05-22 08:11 Trzecia i ostatnia część powieść science fiction. | Trzecie pokolenie 4poezja 2012-05-22 01:59 |