Rybert de Nitro
liczba publikacji: 50
liczba punktów: 1371

DECEMBER CASUS

Ile miesięcy ma rok? Nie jest to pytanie podchwytliwe. Dwanaście. Nie trzeba jednak być uczonym romanistą, żeby zauważyć, że coś tu się nie zgadza. Niedługo po egzaminie dojrzałości dokonałem szokującego dla mnie odkrycia. Mianowicie październik, listopad, grudzień posiadają łacińskie odpowiedniki octawius, nonus, decimus (numeralia ordinaria - liczebniki porządkowe, od głównych - numeralia cardinalia: octo, novem, decem), a więc bliski nam kulturowo October, November, December, czyli po prostu ósmy, dziewiąty, dziesiąty. Dlaczego więc w kalendarzu zajmują odpowiednio 10-ty, 11-ty i 12-ty miesiąc w roku? Poczułem się oszukany. Jednak bardzo łatwo wyjaśnić ten brak konsekwencji. Dawny rok rzymski zaczynał się pierwszego marca - Martius i trwał tylko 10 miesięcy. Aby zapobiec chaosowi w miarę potrzeby dodawano miesiąc dodatkowy – Intercalarius. Przy tym założeniu December rzeczywiście plasuje się na 10-tym miejscu, zgodnie z jego nominalną nazwą.

Jak pisze Swetoniusz w „Żywotach Cezarów”: „Boski Juliusz poprawił kalendarz, już od dawna pozostający z winy kapłanów przesuwających samowolnie miesiące przestępne w stanie takiego bezwładu, że ani święto dożynek nie przypadało latem ani winobranie jesienią”. Pod kierunkiem Sosigenesa, astronoma z Aleksandrii, Cezar dokonał w 46 r. p.n.e. administracyjnej reformy czasu, polegającej na dodaniu dwóch miesięcy do roku księżycowego i przystosowaniu go do obiegu słońca, dzieląc na 365 dni (według legendy to król Numa Pompiliusz miał dodać 2 miesiące i ustanowić trzynasty Mercedonius - 22 lub 23 dni, za to „obchodzony” co dwa lata). Zniesiono miesiąc przestępny, natomiast co 4 lata miano dodawać jeden dzień do miesiąca luty - Februarius. Rok juliański trwał 365,25 doby i rozpoczynał go Januarius. Chcąc uzyskać od następnego roku zgodność rachuby czasu z porami roku, pomiędzy November i December musiano wprowadzić jeszcze dwa inne miesiące. Jeżeli dodać do tego właśnie przypadający zwyczajowo Intercalarius, rok w którym przeprowadzono reformę liczył 15 miesięcy.

Problem w tym, że nikt nie wpadł na to żeby zaktualizować nazwy miesięcy, przez co od XX wieków wprowadzani jesteśmy w błąd. Jednak w innym celu przedstawiłem tą sytuację.

Otóż czy taka mało istotna pod wieloma względami administracyjna informacja, przy wykazaniu się inwencją i sprytem może przynieść pomysłodawcy komercyjny sukces? Jak wiele takich informacji wykorzystuje homo sapiens niezależnie od epoki i tła historycznego, po którym porusza się nazwijmy go „kreatywny biznesmen”. I czy ignorantia iuris oznacza pieniądze na ulicy? Problem ten głęboko analizował około dwóch tysięcy lat temu prokurator Galii Ludguńskiej Juliusz Licynusz. Kilka lat wcześniej barbarzyńca, pojmany do niewoli podczas kampanii galijskiej za działania zbrojne przeciwko Cezarowi. Dziwnym trafem udało mu się dostać do osobistej służby Wielkiego Wodza, szybko uzyskał status wyzwoleńca i dzięki doskonałej znajomości lokalnych stosunków otrzymał urząd inspektora finansów trzech Galii z siedzibą w Ludgunum. Jednym z pierwszych jego posunięć było zorganizowanie na szeroką skalę z własnej inicjatywy kampanii informacyjno-edukacyjnej na rzecz popularyzacji mowy klasycznej wśród miejscowej ludności. Z żelazną konsekwencją i osobistym zaangażowaniem wdrażał swój autorski program w życie. Chyba jednak średni był z niego magister -zamiast od czasowników posiłkowych zaczął uczyć Galów liczebników i nazw miesięcy, szczególny nacisk kładąc na liczby. Wielokrotnie wyjaśniał, iż nazwy miesięcy pochodzą od liczebników i skoro decem oznacza X, to zgodnie z tym December jest 10-tym z kolei miesiącem roku. Reasumując, rok składa się z XII miesięcy, a December według wiedzy przekazanej przez Licynusza byłym krajanom jest dopiero 10-ym miesiącem. Tak więc nadzwyczaj jasno i przejrzyście wynika z tego, że rok powinien trwać jeszcze dwa miesiące. Rok podatkowy.

Oczywiście obowiązek uiszczania zobowiązań względem Rzymu nie podlegał dyskusji. Komercyjny sukces przyszedł błyskawicznie. Skończył się grudzień, a do prokuratorskiej kasy dalej napływały świadczenia. W końcu Galowie połapali się, jakiego to mieli bystrego rodaka. Skargi rozwścieczonych i upokorzonych prowincji dotarły do samego Augusta. Przed kotami Imperatora, Skałą Tarpejską, zamurowaniem czy spaleniem żywcem uchroniła go ponoć deklaracja, iż majątkiem w ten sposób zdobytym chciał podzielić się z Pierwszym. Z informacją o stanie kasy zwlekał jak najdłużej, żeby radość Princepsa była jak największa. Jako skromny urzędnik nie chwalił się prowincjonalnym pomysłami. Kierowała nim również uzasadniona obawa, jakoby Galowie dysponując zabezpieczonym przez niego mieniem niechybnie przygotowali zbrojne powstanie przeciwko Rzymowi.

 

 

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 653  |  Dodano: 2010-02-13 07:55  |  Punkty od użytkowników: 5.00
Komentarze
Zobacz również
-5-
poezja 2017-10-16 00:06
Mogło być gorzej
pozostałe 2017-10-13 22:55
drabble
Przygoda Franka
bajka 2017-10-11 11:16
-5-
poezja | 2017-10-16 00:06
www
Mogło być gorzej
pozostałe | 2017-10-13 22:55
Hardy
Przygoda Franka
bajka | 2017-10-11 11:16
Mgielka
Kot Damazy
poezja | 2017-10-09 13:04
SEMPER
pokaż wszystkie »
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com