Wyśledź reportaż - dziennikarstwo śledcze

autor: Redaktor
liczba wyświetleń: 281 razy

Aby sprawdzić się w tym zawodzie musisz wiedzieć co możesz podać do wiadomości publicznej. I w jakiej formie to zrobić Po drugie musisz mieć pod ręką kodeksy, by w razie czego wszystko w nich sprawdzać. Po trzecie – musisz czytać dokumenty prawnicze i robić to niezwykle uważnie. Wreszcie po czwarte dobrze jest mieć zaprzyjaźnionego prawnika, który pomoże, gdy czegoś nie będziemy rozumieć.


W przypadku reportażu śledczego praca dziennikarza wyjątkowo przypomina pracę detektywa. Co jest w niej najtrudniejsze? Musisz umiejętnie rozpoznać czy to jest temat, czy może padliśmy ofiara prowokacji. Innymi słowy, trzeba szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki cel ma nasz informator w tym, by sprawa ujrzała światło dzienne. Jeżeli ma w tym interes osobisty – trzeba bardzo uważać. Bywa tak, że prawda wychodzi na jaw po miesiącu zbierania informacji. Okazuje się wtedy, ze zmarnowaliśmy czas. Poczucie klęski potrafi być w takim przypadku tak silne, że bywa, iż na jakiś czas nam się wszystkiego nawet odechciewa.



Zbieranie materiału to ciężka praca. Bywa, że te same osoby  przepytujemy wielokrotnie. Wszystko po to, by dojść do prawdy. Jakby tego było mało bywa, że z czasem zaczynamy napotykać na opór. Ludzie są coraz mniej rozmowni. A to widomy znak, że coś jest na rzeczy. Dlatego, gdy dochodzimy do wprawy zaczynamy rozpoznawać temat już na początku grzebania w nim.


Tematem reportaży śledczych są zarówno wielkie afery jak orlenowska czy Rywina, ale i drobniejsze. Wyjawienie jej na światło dzienne to wielki sukces, choć... także ryzyko. Bywa bowiem, że gdy bohaterami są osoby wpływowe mogą dziennikarzowi zniszczyć życie. Może stać się tak, że podawana do wiadomości publicznej wyśledzona afera jest ostatnia praca dziennikarską. Dlatego trzeba niesłychanie uważać Odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto dla tego czegoś się poświęcać. Z reguły im młodszy reporter tym chętniej sięga po takie niebezpieczne tematy. Marzy mu się odkrycie afery i związana z tym sława.


W reportażu śledczym oprócz chęci ujawnienia afery często chodzi o to, by być w nim pierwszym. Dlatego ciężko jest współpracować z innymi mediami i wypytywać o coś kolegów po fachu jak może być w przypadku innych tematów. Istnieje bowiem ryzyko, ze ktoś wejdzie w historię, nad którą pracujemy od pól roku, podkradnie nam temat i opublikuje pierwszy. Bywa jednak, że współpraca wychodzi nam na dobre. Dzieje się tak głównie w tym przypadku, gdy dziennikarz, którego prosimy o pomoc jest z tej samej redakcji lub... z zupełnie innego medium np. z radia lub telewizji.

Jeżeli rozgryźliśmy temat, to nasza wiedza jest taka, że jesteśmy w stanie napisać książkę, a bywa, że i wielotomową sagę. Jak zmieścić to co wiemy na kilku stronach? Które wątki pominąć? To jest właśnie najtrudniejsze. Dlatego najpierw trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę jest przedmiotem naszego śledztwa. I wybrać jeden wątek. W reportażu śledczym adiustacja jest najważniejsza. Czasem dobrze poprosić o pomoc zwykłego człowieka – nie dziennikarza. Kogoś zaprzyjaźnionego. Czy z tego co napisaliśmy on coś rozumie? Czy nie podaliśmy zbyt wielu informacji, które zamydlają mu obraz? Że przestaje się wiedzieć kogo tak naprawdę ścigamy i o co nam chodzi?


W pisaniu reportażu dlaczego talent literacki liczy się najmniej. Największe znaczenie ma umiejętne przedstawianie faktów, budowanie napięcia i odkrywanie kart. Reportaż śledczy jest jak pasjans. Karty odkrywa się po kolei. Od pasjansa rożni się jednak tym, że to nie my odkrywamy ostatnią kartę. Tę musi odkryć ktoś inny. Kto? Jeśli po naszej publikacji sprawa zainteresował się ten kto powinien (np. prokuratura) to znaczy, że odwaliliśmy kawał dobrej roboty. Jeśli nie – może trzeba jeszcze poszukać?


Artykuł opracowany na podstawie „Reportaż śledczy”, Małgorzata Karolina Piekarska



Akcje
Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tej publikacji.
Bądź pierwszy!

Zobacz również
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Analizy 2016-09-05 21:29
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg PAWEŁ DĄBROWSKI – ur. w 1966 roku we Wrocławiu. Uciekł ze studiów politechnicznych,...
Blizny wojenne w świadomości wnuków
Analizy 2015-09-30 18:15
Blizny wojenne w świadomości wnukówPAWEŁ DĄBROWSKI – ur. w 1966 roku we Wrocławiu. Uciekł ze studiów politechnicznych,...
Dobro pachnie – impresja po lekturze "Pełnej krwi" Łukasza Jarosza
Analizy 2015-06-04 12:43
Dobro pachnie – impresja po lekturze
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com