Tomasz Sobieraj zabiera czytelnika w podróż do „epoki złotego wieku”. Powszechnie wiadomo, że natura „złotego wieku” opiera się na tym, że jest on przeszłością. Że będąc czasem absolutnej doskonałości bytu, równocześnie jest czasem minionym. To nadaje mu jeszcze większej świętości. „Ogólna teoria jesieni” już samym tytułem nawiązuje do Brunona Schulza, który podobnym tytułem („Zarys ogólnej systematyki jesieni”) nazwał rozprawę naukową ojca głównego bohatera „Sanatorium pod klepsydrą”. Postać ojca jest żywą skamieliną, symbolem odchodzącego wieku dziewiętnastego - la Belle Epoque, wieku wyrafinowania, subtelności, ale także pełni życia i nieograniczonych możliwości. Czas wiary w możliwości człowieka i jego umysłu. Już w „Sanatorium pod klepsydrą” wydanym w 1937 roku Schulz miał świadomość przeminięcia tej epoki.
Tomasz Sobieraj wskrzesza więc legendarną la Belle Epoque. Kunsztownością warsztatu, erudycją, wyrafinowaną ironią rasowego salonowca. Daleko mu jednak do wiktoriańskiej pruderyjności, śmiało podejmuje wątki erotyczne, nie zapominając jednak o fasonie, wyczuciu i wysmakowaniu.
Jego bohater to prawdziwy bon vivant zwykłego, codziennego życia. I na tym polega uroda tej książki. Ze zwykłej, banalnej codzienności autor kreuje rzeczywistość pełną wyszukanej urody. Mitologizuje, ale nie na tyle, żeby zatracić realizm. Poetyzuje, ale nie fałszuje.
A to co Tomasz Sobieraj sam chciał powiedzieć o książce, którą możecie już teraz pobrać w formie ebooka i przeczytać z rekomendacją Portalu Literackiego Allarte.pl:
OD AUTORA
Pisząc Ogólną teorię jesieni daleki byłem od lirycznej spowiedzi czy powielania egzystencji na kartkach papieru. Również proste prawdy codzienności nie zajmowały mnie nadmiernie. Robiłem natomiast to, co lubię: słuchałem muzyki i na różne sposoby tropiłem prawdy własne, za narzędzie mając pisarstwo – bowiem przy spełnieniu kilku warunków koniecznych, jest ono doskonałym narzędziem poznania. Powieść ta jest zatem zmyśleniem, oczywiście z życia – także mojego – czerpiącym, ujętym w obrazy plastyczne, sugestywne, soczyste jak dojrzały owoc. Nie brakuje w nich także poezji – tej sztuki, która w swych najwartościowszych przejawach stoi u boku filozofii. I niech słowa Goethego z „Podróży włoskiej”, stanowią motto tej książki: „Pragnę odnotować rzecz dla mnie najważniejszą: książeczkę tę, podobnie jak inne, traktuje się jako strawę, ale jest ona właściwie misą. Dla tego, kto nie ma co w nią włożyć, będzie ona pusta”.
Więcej informacji na stronie Tomasza Sobieraja http://www.sobieraj.art.pl/
Książka elektroniczna jest dostępne bez opłat i chroniona prawem autorskim.
Książkę w wersji papierowej można zamówić pisząc na adres: editionssurner@wp.pl