Kapitan Nemo Polakiem - polskie postacie w słynnych utworach

Autor: Leszek Milewski

Jan Batyr WitkiewiczW co drugim romansie za głownego amanta robi Francuz albo Włoch, a nawet jeśli akurat ta pierwszoplanowa rola jest obsadzona bohaterem innej narodowości, to i tak prawdopodobnie jakiś Francuz czy inny Hiszpano-latynos będzie przewijał się na kartach książki, choćby i w trzecioplanowej roli przystojnego ogrodnika, czy innego szarmanckiego tragarza fortepianów. Analogicznie trudno sobie wyobrazić powieść, czy film szpiegowski bez rosyjskiego antagonisty. Spróbujcie znaleźć chociaż jeden film z Jamesem Bondem w którym nie występuje żaden Rusłan czy Wasiliew. Jak jest natomiast z Polakami? W jakich rolach obsadzają nas sławni pisarze? Jesteśmy nacją literacko egzotyczną, w konsekwencji dość rzadko wykorzystywaną na potrzeby fikcji. Jeśli jednak twórcy wyposażają swoich bohaterów w polski paszport, to raczej pamiętają o naszych negatywnych cechach. Przykładowo jedyny Polak jaki pojawia się w cyklu o Jamesie Bondzie to Władysław Kutz, sprzedajny warszawski noblista na usługach korporacji Largo.



Stosunkowo często po polskie postacie sięgał Dostojewski. Słynął on jednak z antypatii do Polaków i nigdy nie przeczytamy w żadnej jego książce o jakimkolwiek przykładzie polskiej postaci choćby neutralnej, zawsze są to postacie albo żałosne, albo złe, albo godne pogardy. Najwymowniejszym przykładem niech będzie Polak z "Idioty". Jest on postacią właściwię potrzebną w książce tylko po to, by podsumować upadek księżnej Agłai. Dziewczyna pod koniec książki spektakularnie stacza się, a symbolem tego jest jej związek z "Polaczkiem". "Związek z Polakiem jest nieszczęściem na miarę śmierci lub szaleństwa", wyjaśnia Stanisław Pelc. Wspomnijmy jeszcze o Polakach-złodziejach z "Gracza" i Polakach-pijaczkach z "Braci Karamazow", a będziemy mieli pełny obraz żywej miłości Fiodora do Polaków. Warto wspomnieć jednak, że Dostojewski biegle mówił po polsku i znał polską literaturę, przede wszystkim Mickiewicza.



W literaturze amerykańskiej najsłynniejszym bohaterem polskiego pochodzenia jest Stanley Kowalski ze sztuki teatralnej Tennessee Williamsa "Tramwaj zwany pożądaniem". Kowalski jest prezentowany jako prostak i brutal, nazywany przez siostrę jego żony Blanche "małpą" i "Polaczkiem" (ang. pogardliwe polack"). W finale Stan gwałci Blanche, która w konsekwencji kończy w szpitalu psychiatrycznym. Nie można powiedzieć, by ta sztuka szczególnie poprawiała wizerunek Polaków w Stanach.



U Stephena Kinga nie znajdziemy wielu polskich postaci, ale jest za to wiele polskich akcentów, np woda marki "Poland" w "Szkieletowej załodze" czy polski garnitur bibliotekarza Brooksa ze "Skazanych na Shawshank", w którym to stroju się powiesił. Najwięcej jest jednak odwołań do żartów o Polakach. W "Skazanym na Shawshank" jest mowa o kuratorze sądowym sypiącym dowcipami o Polakach jak z rękawa, w “Roku Wilkołaka” wypady na polowanie to dla lokalnej społeczności okazja do "wycieczki do lasu, napicia się piwa, sikania w rozpadliny, opowiadania dowcipów o Polakach". Kolejnym przykładem polish jokes jest np cytat z “Buicka 8” "w dzieciństwie żartowaliśmy, że mafia jeździ buickami, caddilacami i chryslerami, bo w bagażniku jest dość miejsca na dwóch Polaczków". Z postaci mamy natomiast u Kinga "zwariowaną Polkę" w "Sklepiku z marzeniami" oraz Jan, dziewczynę Garraty'ego z "Wielkiego marszu".

Kończąc wątek polskich postaci jednoznacznie negatywnych warto wspomnieć jeszcze o niesympatycznej sprzątaczce Wisławie z "Furii" Salmana Rushdiego. Z postaci neutralnych mamy za to na przykład Polaka-cwaniaka w "Nagich i Martwych" zdobywcy nagrody pulitzera Normana Mailera. Ów Polak Mailerowski nie jest cwaniakiem - złą osobą, tylko cwaniakiem mającym taką filozofię życiową i która mu służy. W powieści "Łazienka" Philippa Toussainta występuje za to dwóch ubogich malarzy polskich wystawiających swoje dzieła w paryskiej galerii, którzy dorabiają sobie także malarstwem pokojowym. Postacie te jednak są błyskotliwe i fantazyjne: jeden z nich na przykład wygrywa podczas nocnej partii szachów skrzynię ośmiornic. U LeCarra z jakiegoś powodu notorycznie pojawiają się Polacy-superszpiedzy, Polacy-milionerzy mafijni itd, natomiast zarządca wsi w "Zaburzeniu" Berhnardta nazywał się Gombrowicz. Należy wspomnieć też słynnego Tadzia ze "Śmierci w Wenecji" Tomasza Manna, a można i także piękną Polkę - ofiarę zbrodni w "Piątej Kobiecie" Mankella.



Najsłynniejszym fikcyjnym Polakiem jest, czy może byłby, Kapitan Nemo. W rękopisie Juliusza Verna Nemo był Polakiem,  powstańcem styczniowym zesłanym na Syberię, który po powrocie pragnął pomścić śmierć rodziny wskutek rosyjskich represji po powstaniu styczniowym, zatapiając statki rosyjskiej floty handlowej; także w przedmowie do pierwszego wydania była wzmianka o pierwotnej narodowości kapitana. Co więcej, jak się okazuje wielce możliwe jest, że Nemo jako postać był wzorowany na żyjącym w XIX wieku polaku, Janie "Batyrze" Witkiewiczu. W Polsce "Batyr" znany jest też pod pseudonimem "Wallenrod", gdyż jako podwójny agent, zarówno wywiadu angielskiego jak i rosyjskiego, dążył do wywołania wojny między tymi krajami, gdyż w tym upatrywał szansy na odzyskanie niepodległości Polski. Jego fantastyczna biografia zainspirowała ponoć pisarza i min. obdarzył on Kapitana "twarzą" Witkiewicza. Istotnie, porównując ryciny przedstawiające "Batyra" trudno nie oprzeć się wrażeniu podobieństwa z konstruktorem Nautilusa. Niestety czasy były skomplikowane i ostatecznie, ze względów politycznych Nemo został Hindusem, księciem Dakkarem. Wydawca Pierre-Jules Hetzel wymógł na Vernie zmianę ze względu na dobro stosunków francusko-rosyjskich; jak czytamy w biografi Verna autorstwa Herberta Lottmana : "Verne początkowo planował, że tajemniczy Nemo powie o sobie, że jest Polakiem pamiętającym o obowiązku zemsty na Rosjanach, którzy okupowali i pustoszyli jego kraj. Hetzel się temu sprzeciwił: Rosja jest przyjaciółką Francji i Rosjanie prenumerują jego 'Magasin'.



Oczywiście było jeszcze kilka książek, w których cała akcja była osadzona w Polsce: choćby "Blaszany bębenek" czy "Sztukmistrz z Lublina", a także bodajże jeden z horrorów Mastertona. Tam co oczywiste było zatrzęsienie polskich postaci, jednak był to niejako przymus, mnie chodzi natomiast o bohaterów których Polakami uczyniła fanaberia pisarza.



Patrząc przekrojowo można uznać, że Polacy w zagranicznych książkach odgrywają role, którym przypisane są cechy znane ze stereotypów krążących o nas, generalnie nieprzychylne. Optymistyczne jednak jest, że jedyny pisarz który miał szeroką wiedzę o historii Polski, czyli Verne, potrafił ją docenić i to tak, by chcieć uczynić Polakiem najważniejszą postać swojej twórczości.

 

 


 

 

Na zdjęciu: Jan "Batyr" Witkiewicz, pierwowzór Kapitana Nemo

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 5069
Komentarze
-5-
poezja | 2017-10-16 00:06
www
Mogło być gorzej
pozostałe | 2017-10-13 22:55
Hardy
Przygoda Franka
bajka | 2017-10-11 11:16
Mgielka
Kot Damazy
poezja | 2017-10-09 13:04
SEMPER
pokaż wszystkie »
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com