Inspirują mnie ciekawość i niepokoje

autor: Karolina Balcerzak
liczba wyświetleń: 4346 razy
Inspirują mnie ciekawość i niepokoje

Przygotowuje się do wyprawy w Himalaje i do książkowego debiutu. Jest wnikliwym obserwatorem rzeczywistości, o której pisze z niemałym sarkazmem. O Monty Pythonie, o Sztokholmie i o alter-ego rozmawiam z Markiem Radeckim. Nie bez udziału Ludwika Perneya.

 

- Wakacje w pełni, dlatego na początek pytanie bardzo wakacyjne: był Pan ostatnio na pikniku? A jeśli tak to gdzie? (RED: Underwater – piknik)

 

Niestety, moje wakacyjne plany przesuwają się bezlitośnie. Z motocyklowej wycieczki na Bałkany zmyła mnie powódź, zaplanowaną na zeszły tydzień rodzinną wycieczkę w Sudety – zepsuł z kolei wirus, który rozpychał się w moim skromnym ciele obok osoby mojej i Ludwika. Zapowiada się, że piknik zrealizuję dopiero jesienią, za to w pięknej scenerii — w Himalajach.

 

- A więc pozostając za granicą – Sztokholm story to reakcja na pobyt w Szwecji? Czy po prostu konstatacja... piękna?

 

Ten wiersz to konstatacja piękna w kontekście wrażeń z filmu „Japan Story”, oraz obserwacji sztokholmskich kobiet — wiele z nich fizycznie przypominało główną bohaterkę filmu, która zdawała się być bardziej męska, niż jej partner. W Sztokholmie spędziłem jedynie kilkanaście godzin międzylądowania, w dodatku były to głównie godziny nocne, więc moje wrażenia są zapewne mocno subiektywne.

 

- Jaką książkę czytał Pan ostatnio? Ma Pan swoja listę ulubionych?

 

Ostatnio czytuję książki z wierszami. Zapoznaję się z poezją francuską w antologii „Na szali znaków” Krystyny Rodowskiej, odnajduję siebie w „Wierszach Zebranych” Bogdana Zadury. Z prozy cenię opowieści, które umożliwiają mi być — na czas ich czytania — kimś innym. Fascynującą lekturą były np. książki Michela Houellebecqa, „Mag” Johna Fowlesa... Mam przekonanie, że sztuka powinna w pozytywny sposób okłamywać, sprawiać, że doznajemy więcej, niż moglibyśmy doznać bez niej. Miarą wartości książki jest dla mnie intensywność podróży, w którą mnie zabiera.

 

- O książki pytam nie bez powodu i z pewnością domyśla się Pan, dlaczego... w jednym z maili napisał mi Pan, że jest w przededniu wydania debiutanckiej książki. Proszę opowiedzieć czytelnikom allarte o tym projekcie.

 

W najbliższym czasie moje wiersze będą miały możliwość intymniejszych relacji z czytelnikiem. Książka nosi tytuł „Mięsopust” i jest złożona z kilku cyklów wierszy. Pomogła mi lepiej poznać Ludwika, a nawet siebie; uporządkować wrażenia z podróży i emocje światopoglądowe. Mam nadzieję skorzystać z uprzejmości allarte celem poinformowania o książce, gdy tylko wyschnie farba.

 

- Brzmi to bardzo ciekawie, a ponieważ chcemy jako pierwsi informować o wszystkim co najciekawsze w literaturze – już z niecierpliwością czekamy na egzemplarz! Ale zmieniając trochę temat: Pedro Almodóvar w rozmowie ze swoim alter-ego, Patty, stwierdził: „Patty: - Pedro, mam wrażenie, że po tej rozmowie w dalszym ciągu nic nie wiem o tobie. Pedro - Natomiast ja już wcześniej wiedziałem wszystko o tobie.”* Czy więc Pan wie wszystko o Ludwiku? :)

 

Ludwik jest dla mnie osobą wciąż bardzo tajemniczą. Nie mam potrzeby świecenia mu lampą w oczy. Cieszy mnie jego wygoda oraz naturalność naszych relacji. Poznajemy się podczas wydarzeń, nie poprzez autoprezentację. Z racji jego wieku i doświadczeń często znajduję w nim wsparcie. Odnosząc się do przykładu Pedro: zdaje się, że z moim alter-ego jest zupełnie odwrotnie...

 

- Czy Pana zdaniem przyznanie się do swojego alter-ego wymaga jakiejś nadludzkiej odwagi? Bo z pewnością każdy z nas ma swoje alter-ego, ale ilu otwarcie o tym powie...?

 

Zapytałbym raczej o to, ilu z nas je odnajdzie? Przyznanie się wymaga tyle odwagi, ile spojrzenie w lustro. Nie ma sensu udawać, że odbicie jest, ani też udawać, że go nie ma.  

 

- Co to jest PERNEIZM? Nurt wyrastający z połączenia ironii i dystansu do siebie w odpowiednich proporcjach? :)


PERNEIZM jest światem, w którym to Ludwik redaguje językowe rozmówki — pozostawiając gościom niepewność: pytają zgodnie z własną intencją o godzinę, czy stali się obiektem żartu inspirowanego Monty Pythonem? Niepewność dotyczy również mnie.

 

- Co Pana zdaniem świadczy o klasie pisarza/twórcy?

 

Umiejętność niezauważania czytelnika, pokora i sumienność w dążeniu do najlepszej jakości usługi względem utworu — czyli szacunek do, przynajmniej, warstwy siebie.

 

- Nie mogę nie zapytać o Pana twórcze inspiracje – gdzie szuka Pan weny? I czy w jakiś szczególny sposób inspiruje Pana malarstwo?

 

Malarstwo nie wyróżnia się spośród innych źródeł inspiracji. Wiersz daje mi możliwość spokojnego przyglądania się temu, co mnie intryguje. Można więc powiedzieć, że inspirują mnie ciekawość i niepokoje.

 

- A tak dla pewności: wywiadu udzielał Marek Radecki, czy Ludwik Perney? :)

 

Oczywiście Marek Radecki, ale Ludwik Perney przez całą rozmowę nieznacznie się uśmiechał.

 

- Dziękuję, pozdrawiam i życzę udanej jesiennej wyprawy w Himalaje.


Karolina Balcerzak
i Lucinda Maria Perez :)

 

 

 



Ilustracja: obraz Arkadiusza Burdy do utworu: Piknik – erotyk I filarowy Ludwika Perneya

 

 * czyt. również: Karolina Balcerzak, "Porno, Madryt i Almodóvar, czyli o felietonach po hiszpańsku", ArkanaAllarte.

Akcje
Komentarze
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com