Głód Gnoju - o Wojciechu Kuczoku

Autor: Krystian Kajewski

Lokuję Wojciecha Kuczoka dość wysoko na liście moich ukochanych młodych polskich pisarzy.





12 czy 13 miejsce - o tak powiedzmy - mniej więcej, czyli nie na szarym końcu i nie u szczytu. Doskonale wiem co mnie w Kuczoku drażni i co mnie zaciekawia. Problem w tym, że często są to sprawy nie do rozdzielenia i w związku z tym, nie bardzo wiem jak się ustosunkować do tego, co mi w swoich książeczkach Kuczok proponuje. Bardzo podobały mi się na pewno Opowieści samowite, ze względu na twórczo przekształconą Gombrowiczowską frazę i to co w literaturze uznaję za najciekawsze, czyli element formalnego zaskoczenia.


Podróże czy peregrynacje z Kuczokiem to niemal w większości zejścia do podświadomości. Opowiadania młodego ciągle Autora mogłyby doskonale odzwierciedlać tezy: Adlera, Fromma, Freuda i Junga. Tą wyliczankę można by zresztą ciągnąć w nieskończoność. Mnie bardziej interesuje to, czy Kuczok ma ambicje być surrealistą we współczesnym rozumieniu tego słowa, czy też może ma  ambicje znacznie większe. Z jednej strony infiltracja i demonizacja podświadomości odnosi w prostej linii do doświadczeń Bretonka i spółki z dawnych lat przecież.


Surrealizm to jednak niedzielny, żeby nie powiedzieć nawet sobotni. Tak naprawdę ambicje Kuczoka sięgają głębiej niż żonglerka naiwnymi obrazami w stylu Dalego. Kuczoka podróż do wewnątrz jest za każdym razem, a najbardziej chyba w Gnoju, rozdrapywaniem ran zaległych we własnej psychice. I nie jest to bynajmniej czynność dokonywana z fałszywym uśmiechem na ustach. Surrealizm jest tutaj narzędziem do osiągnięcia czegoś istotniejszego.


Nasi najwięksi pisarze zwykle ubabrani byli w sprawę polską bardziej nawet niż tego od nich oczekiwaliśmy. Od jakiegoś czasu, a właściwie od czasu Gombrowicza, wykpiony patriotyzm jakby ustąpił miejsca rozważaniom bardziej uniwersalnym. Tak więc jeśli Kuczoka, pojętnego nad wyraz ucznia autora Trans-Atlantyku, interesować będzie Ojczyzna - jest to Ojczyzna związana z pewnymi etapami rozwoju, a więc rodzina, miejsca narodzin i dorastania, ojczyzna indywidualna, bez orła w koronie i bez jakiegokolwiek socjologicznego zacięcia.


Wyprawy kolorowe Kuczoka okupione są za każdym razem prywatną boleścią.


To podświadomość jęcząca, wydobywająca z siebie rozmaite odgłosy buntu i niezgody.


Nigdy przed przeczytaniem Gnoju nie czułem się po lekturze jakiejkolwiek innej książki tak przygnębiony i osamotniony. A to już bardzo dużo jeśli Autor potrafi oddać tak dobitnie tego rodzaju emocje. Myślę że w dużej mierze za sprawą języka, który w kolejnych Kuczokowych podejściach jest traktowany jak gitara przez Jimiego Hendrixa - czyli nie ma zmiłuj.

SUPERmarzenia nigdy się nie spełniają. Dlatego świadomość lubi powracać do chwil beznadziei i, paradoksalnie, czerpać z nich rodzaj masochistycznej nadziei. Tytułowe Pręgi (adaptacja filmowa Gnoju w reżyserii Magdaleny Piekorz) oznaczać mogą stygmaty - rany wewnętrzne, które pozostają w opisującym na trwałe, które uzależniają od siebie, domagają się nieustannej ofiary. Które zapuściły w nas korzenie.


Można kwalifikować Kuczoka do kategorii młodych ciągle dobrze się zapowiadających, ale to co najmniej przeoczenie.


Dlaczego? Wojciech Kuczok już teraz w wieku 36 lat, osiągnął status pisarza łączącego udatnie sukces artystyczny i komercyjny. Jest czytywany i dobrze się o Nim pisze. Zawodowo wykłada filmoznawstwo na UJ i film a także piłka nożna to, poza literaturą, Jego oczywiste pasje. Zresztą dla filmu pisze scenariusze, a Pręgi – filmowa adaptacja Gnoju wg Magdaleny Piekorz to jeden z najlepszych filmów polskiej kinematografii ostatnich lat. Dobrze się więc rysuje przyszłość utalentowanego Chorzowianina. Należy spodziewać się że jeszcze niejednokrotnie będzie próbował nas zaskoczyć. Lata 90- te bez wątpienia należały do Niego i Masłowskiej. Czy wystarczy Mu animuszu i czy Jego refleksja ciągle będzie istotna dla nas starszych o dekadę bądź dwie? Tego nie wiemy. Dobrze jednak że jest Kuczok. Dobrze że mamy ciągle młodego pisarza, którego nie ciągnie ani do getta młodych ani do getta starych, ani do jakiegokolwiek getta. Już teraz jest to doceniane. Oby tak dalej.

    

Foto: Wikipedia

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 248
Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tej publikacji.
Bądź pierwszy!

ebook Tomasza Sobieraja do pobrania
Recenzja | 2010-09-03 11:16
Paweł Brzeżek
Charles Bukowski. Chcesz pisać ciekawie, żyj ciekawie
Czytelnia | 2010-08-17 14:22
Leszek Milewski
Thomas Pynchon - Marylin Monroe amerykańskiego postmodernizmu
Czytelnia | 2010-08-17 14:09
Leszek Milewski
Czarny kwadrat na białym tle
(pop)kulturalnie | 2010-08-17 13:15
Leszek Milewski
Kapitan Nemo Polakiem - polskie postacie w słynnych utworach
Czytelnia | 2010-08-17 12:12
Leszek Milewski
pokaż wszystkie »
Książki do Słuchania
Wydawnictwo ALEKSANDRIA specjalizuje się w publikacji audiobooków. Słuchaczom proponuje zarówno klasykę polską, jak i światową, w swojej ofercie posiada także pozycje z literatury współczesnej.
www.aleksandria.net.pl
Serwis tylko o książkach
Wyszukaj ciekawą książkę lub recenzję.
szukaj.yesbook.pl
Serwis Pisarski Arkana Allarte
Zapisz się na Internetowe Warsztaty Literackie.
www.arkanaallarte.pl