Wywiad z Andrzejem Pilipiukiem

Autor: Leszek Milewski

Andrzej Pilipiuk - ur. 20 marca 1974 w Warszawie, pisarz i publicysta, z wykształcenia archeolog, autor m.in cyklu opowiadań o Jakubie Wędrowyczu.

 


- Droga od amatora do pisarza zawodowego jest bardzo długa i bardzo kręta, a na dodatek często wiedzie w ślepą uliczkę. Z tego co wyczytałem w Internecie również Twoja droga do zawodowstwa nie była usłana różami.



Przede wszystkim ograniczały mnie trzy rzeczy:


Po pierwsze miałem bardzo niewiele czasu dla siebie. Szkoła i te sprawy... Szkoły podstawowe i liceum nie były niestety miejscami sprzyjającymi formacji intelektualnej czy rozwojowi zainteresowań.


Po drugie posuwałem się kompletnie na ślepo. Znikąd pomocy, znikąd wskazówek. Zdobywałem podstawy fachu przez 10 lat wyłącznie metodą prób i błędów. Pierwszego pisarza poznałem mając dopiero 21 lat.


Po trzecie gdy zaczynałem w branży panował totalny zastój. Przez pięć lat próbowałem wydać pierwszy tom przygód Wędorwycza.


Pięć lat poślizgu na samym starcie... Do dziś to nadrabiam.  



- Według stereotypów życie uznanego pisarza wygląda mniej więcej tak: wstaje o 12, wygania z łóżka trzy obłąkańczo zakochane w nim fanki, na śniadanie zjada talerz czarnego kawioru pochodzącego z dna bajkału, zapija to szampanem, a później albo urządza w domu wielkie party na którym grają wynajęci na jeden dzień rolling stonesi, albo wyjeżdza corvettą w miasto i nie wraca do rana; teksty oczywiście już od dawna piszą ghostwriterzy. Rzeczywistość jest jeszcze słodsza?



Wstaję o szóstej rano, fanki to by raczej wygoniła moja żonka, talerz kawioru spożyty jednorazowo przypuszczalnie by mnie zabił, nie jestem amatorem szampana, znam lepsze metody trwonienia kasy niż wynajmowanie szarpidrutów, nie mam corwety ani nawet prawa jazdy, miasta nie lubię i nie wiem po co miałbym się włóczyć po nim do rana, ghostwriterów w Polsce nie ma – trzeba zapieprzać samemu. Reszta się zgadza.



- Orhan Pamuk bez względu na wszystko pisze codziennie od 6 do 8 godzin dziennie. Z drugiej strony Saul Bellow miewał całe miesiące, w których nawet nie spojrzał na maszynę do pisania. Jak wygląda proces twórczy w Twoim przypadku?



Osiem godzin to jakiś niespełniony ideał. Najwyraźniej facet żyje w celibacie, a od zakupów sprzątania i gotowania ma służbę.



- Jak oceniłbyś kondycję polskiej fantastyki? Wygląda na to, że jak ogólnie polacy nie lubią polskich książek, polskich filmów i polskiej muzyki, tak robią wyjątek dla polskiego fantasy i czytają je namiętnie.



Polska muzyka i polskie filmy powstają dzięki gigantycznym dotacjom. Nasi tfu!rcy nie muszą liczyć się odbiorcą, olewają rachunek ekonomiczny. O pozycji zawodowej w tym światku decydują niemal wyłącznie układy i układziki. To nigdy nie będzie dobre. Nieliczne wyjątki potwierdzają tylko regułę. Polska fantastyka musi na siebie zarobić. To wymusza wysoką jakość.



- Jakub Wędrowycz i Wiedźmin,a więc najsilniejsze trademarki polskiej fantastyki.



Podstawowym problemem jest ciągle jeszcze odbudowujący się rynek. Odrabiamy potworne straty piętnastoletniego zastoju. Fantastykę zarżnięto w połowie lat osiemdziesiątych i na dobrą sprawę zaczęła się nieśmiało odradzać po 2001 roku. Przy tak dużym kraju podobnie wyrazistych bohaterów powinno być kilkunastu. Sądzę że w ciągu nadchodzącej dekady liczba zawodowych pisarzy w naszej branży powinna się co najmniej podwoić. Pogadamy za dziesięć lat.



- Czy są rozpoznawalne na zachodzie? Czy polskie fantasy jest zauważalne za granicą?



Na zachodzie co najwyżej Wiedźmin – a i to wyłącznie dzięki grze komputerowej. Dla krajów starej UE i USA jesteśmy wyłącznie rynkiem zbytu. Polska literatura nikogo tam nie interesuje. Mają pod dostatkiem własnej. Być może zainteresują ich pozycje mające po ćwierć miliona sztuk nakładu – ale takich książek jeszcze u nas nie ma. Nie najgorzej rozwija się natomiast współpraca regionalna. Nasze książki ukazują się w Czechach i w Rosji. Może coś z tego będzie...



- Jak pokazuje internet, młodych ludzi marzących o zostaniu pisarzami jest całe zatrzęsienie. Gdybyś miał im dać rady odnośnie tego jak pisać, co robić by zostać pisarzem, to - poza zapewne wytrwałością - co to było?



Trzeba dużo, naprawdę dużo czytać. Nabić głowę interdysplinarną wiedzą. Trochę ruszyć się z domu, coś zobaczyć... Uruchomić wyobraźnię. A potem dać sobie jakieś trzy cztery lata na naukę fachu a potem dziesięć ostrej orki w drodze ku szczytom.  



- Marcin Świetlicki, sam piszący kryminały, mówił w jednym z wywiadów, że niemal nie czytuje książek spoza tego kręgu; nie czuje potrzeby bo jest mu z kryminałami dobrze. Jak jest z Tobą, dużo czytujesz książek spoza fantastyki?



Trochę. Głównie ryją w literaturze popularno naukowej i czasem poczytam coś innego. Lektura przeważnie utwierdza mnie w przekonaniu że nurt główny jest intelektualnie i literacko martwy.



- Harry Potter - ponad trzysta milionów sprzedanych egzemplarzy. Saga Zmierzchu: już więcej, a wciąż rośnie. Jak odnosisz się do fenomenu takich powieści jak Harry Potter czy Zmierzch? Są głosy, że pomimo miałkiej ich wartości samej w sobie robią one dużo dobrego dla literatury, gdyż zwyczajnie zachęcają do czytania.



Wydaje mi się że polska fantastyka odcina dziś kupony z jednej strony od ekranizacji Tolkiena, z drugiej od publikacji Harrego Pottera. Powstała rzesza fanów – teraz trzeba ją zagospodarować.



- Andrzej Pilipiuk - meloman, kinoman? Co interesuje Cię po za literaturą?



Meloman? Przestałem słuchać Ciurlionisa – za bardzo mnie dołował. Muzykę filmową jeszcze toleruję.
Filmy przeważnie mnie wkurzają. Obejrzałem ostatnio „Jestem legendą” – o w mordę, cóż za strata kasy i taśmy filmowej...  Za to „sarnie żniwo” zespołu Skurcz zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie.



- Dziękuję za rozmowę.

 

Foto: Wikipedia

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 330
Komentarze

Jeszcze nikt nie skomentował tej publikacji.
Bądź pierwszy!

ebook Tomasza Sobieraja do pobrania
Recenzja | 2010-09-03 11:16
Paweł Brzeżek
Charles Bukowski. Chcesz pisać ciekawie, żyj ciekawie
Czytelnia | 2010-08-17 14:22
Leszek Milewski
Thomas Pynchon - Marylin Monroe amerykańskiego postmodernizmu
Czytelnia | 2010-08-17 14:09
Leszek Milewski
Czarny kwadrat na białym tle
(pop)kulturalnie | 2010-08-17 13:15
Leszek Milewski
Kapitan Nemo Polakiem - polskie postacie w słynnych utworach
Czytelnia | 2010-08-17 12:12
Leszek Milewski
pokaż wszystkie »
Książki do Słuchania
Wydawnictwo ALEKSANDRIA specjalizuje się w publikacji audiobooków. Słuchaczom proponuje zarówno klasykę polską, jak i światową, w swojej ofercie posiada także pozycje z literatury współczesnej.
www.aleksandria.net.pl
Serwis tylko o książkach
Wyszukaj ciekawą książkę lub recenzję.
szukaj.yesbook.pl
Serwis Pisarski Arkana Allarte
Zapisz się na Internetowe Warsztaty Literackie.
www.arkanaallarte.pl