Ghostwriter
liczba publikacji: 4
liczba punktów: 103

Codzienność, a jednak nie.

Codzienność, a jednak nie.
    Rutyna otacza nasz świat z każdej strony. Każdego dnia, zawsze i wszędzie. Gdzie byś człowieku nie był, ciocia rutyna ospałym krokiem, z idiotycznie skrzywionym wyrazem twarzy podąża tam za tobą. A otóż nie ! Sprawy obracają się o 180 stopni w momencie gdy wchodzisz do byle jakiego supermarketu, Biedronki, Lidla, etc. Tam panują prawa dżungli, ciocia rutyna boi się wejść przez rozsuwane drzwi. To właśnie tam przywdziewasz bandanę niczym Rambo, malujesz swoje dzieci w barwy wojenne i patrzysz na innych klientów jak na twoje potencjalne przyszłe ofiary. Każda schorowana stara babcia w supermarkecie staje się okazem zdrowia, siły, gibkości i sprytu. Szczególnie widać to wtedy, gdy te babcie przepychają się między ludźmi w kolejkach, robiąc to z gracją kota i zwinnością małpy. Gdy uda ci się cudem przejść przez cały sklep bez ofiar w ludziach, a do tego ładując do wózka wszystko co chcesz kupić, łącznie z batonikami dla swoich dzieci, których normalnie byś nie kupił, ale zmieniłeś zdanie gdy przy stoisku ze słodyczami zaczęły wrzeszczeć i wyrzucać rzeczy z wózków innych ludzi. Schody zaczynają się przy kasach. Tam przetrwają tylko najlepsi. Najniebezpieczniej jest porankami i wieczorami, gdy otwarta jest tylko jedna kasa. Biedna kasjerka ze łzami w oczach rzuca tymi produktami o tą śmieszną taśmę z laserkiem, zlana potem, z jakimś numerkiem na ręku, 25 godzin na dobę i to za psie pieniądze. Napięcie niespodziewanie rośnie gdy kolejka jest aż do przysłowiowych „jogurtów”, a ta przestraszona kasjereczka zapomni kodu na mandarynki i dzwoni przez te śmieszne walkie-talkie do kierownika zmiany, który przebiega przez cały sklep, robiąc wielkie zamieszanie, wstukuje 3 cyfry mając przy tym minę genialnego, szalonego naukowca i biegiem wraca tą samą drogą. I tak najgorsze jest, gdy w takim momencie otwiera się druga kasa. Ponad połowa pierwszej kolejki rzuca się na łeb na szyję do tej nowo otwartej, nie bacząc na ofiary. Kobiety ciągają się za włosy, histeryzują, oby tylko być pierwsze. Zakupy to wojna, a supermarket to pole walki, które rządzi się własnymi prawami. Właśnie za tą dawkę adrenaliny i przełamanie choć na kilkanaście minut tej nudnej codzienności społeczeństwo kocha supermarkety i tłumnie przychodzi na każde otwarcie czy promocję. Przerwij rutynę, uzbrój się i idź na zakupy !

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 469  |  Dodano: 2010-03-18 21:46  |  Punkty od użytkowników: 3.24
Komentarze
Zobacz również
Akordy
poezja 2017-09-20 15:55
Pasja
poezja 2017-09-17 23:23
-3-
poezja 2017-09-17 22:28
Akordy
poezja | 2017-09-20 15:55
beatum
Pasja
poezja | 2017-09-17 23:23
beatum
-3-
poezja | 2017-09-17 22:28
www
MARZENIA
poezja | 2017-09-14 10:05
beatum
Siła
poezja | 2017-09-13 23:06
beatum
pokaż wszystkie »
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com