RA
RA
liczba publikacji: 15
liczba punktów: 288

Na szczycie

Dach tego wieczoru był nagrzany dziennym słońcem, którego zabrakło teraz,  a jego miejsce zastąpiła pokryta kraterami, świetlista tafla. W tym bladym świetle jej skóra pokryta delikatnym meszkiem lśniła. Zdawała się być tworem idealnym, delikatnym w dotyku pachnącym odmiennie- intrygująco. Dotykałem tego aksamitu obserwując jak wraz z moją dłonią jej ciało ugina się pod ciężarem pieszczot. Dotyk jej dłoni na moich plecach był dowodem na to, że chce bym kontynuował  ten milczący rytuał .
Policzki szyja ramiona… badałem z ostrożnością każdy detal. Nakazując palcom by pamiętały kształty. Muśnięciami zataczałem kręgi wokół piersi, aż przy najmniejszym możliwym kręgu przestałem, by posmakować tego idealnie krągłego kształtu.
Była delikatna jakby robiła to pierwszy raz niepewnie, ostrożnie. Wplatając palce w moje długie włosy. Popatrzyła  mi w oczy. Jasne ogniki odbitego księżycowego światła patrzyły, jakby prosząc, by ta chwila nie kończyła się… 
Kiedy dotknąłem jej boku czułem jak lekko drży. Brzuch i przestrzeń między piersiami, naznaczyłem wilgotnymi ścieżkami. Nie protestowała, kiedy dotknąłem wewnętrznej strony ud. Były równie delikatna jak reszta. Zaraz po tym posłałem w te delikatne i ciepłe doskonałości, deszcz pocałunków..  delikatnie wsunąłem dłonie pod biodra unosząc je nieco. Długo badałem kształt bioder jak rzeźbiarz wygładzający i tak już doskonałe dzieło … Niespodziewanie objęła mnie nogami, gładząc stopami plecy z góry na dół i nim spostrzegłem delikatnie zsunęła ze mnie ostatni skrawek bielizny. Lekko ugryzłem brzuch, ale natychmiast jakby w akcie przeprosin obsypałem to miejsce delikatnymi pocałunkami, które w swym nieskończonym biegu zatrzymały się na aksamitnym łonie… i coraz niżej… Poczułem ciepło. Smakowała jak egzotyczny owoc, ale bezwonny delektowałem się każdym zakamarkiem każdą delikatnością.. Póki nie przyciągnęła mnie do swoich ust, nie zważając na wbijający się w jej policzki kilkudniowy zarost. Przygryzała moje wargi na przemian, kojąc przyjemnym dotykiem swoich pełnych i ciepłych ust. Gestem nakazała całować, naprężone do granic piersi. Moje włosy jak całun spływały znów od szyi w dół. Biodra, uda, łydki, stopy. Stopy… na nich skupiłem swoją uwagę całując i dotykając spragnionymi ustami… A ona? Pochylając się nade mną ogrzewała oddechem kark i ramiona, doprowadzając moje ciało do konwulsyjnych, acz przyjemnych odruchów.  Jej dłonie dotykały ramion łopatek, wzdłuż linii kręgosłupa. Momentami delikatnie, a po chwili drapieżnie wbijając się w skórę, aż do bólu. ...Przyciągnęła z całych sił do siebie oplatając nogami w pasie. Chciała poczuć mnie w tej chwili, natychmiast! … Odmówiłem wycofując się delikatnie.. Jakby z zemsty wbiła się w szyję, a paznokciami zaznaczyła cztery równoległe krwawe ślady.. Odwróciłem ją przytrzymując ręce w nadgarstkach, by móc całować pieścić całe plecy kreślić językiem wzory, zostawiając ciepłe ślady na bokach, u nasady pleców, przygryźć pośladki i uda. By po chwili przygnieść ją całym ciężarem i wsuwając  dłoń pod brzuch … Pozwoliłem by poczuła mnie w sobie. Delikatnie i powoli, by czuła każdy detal każdy centymetr… powoli ..
Moje biodra odbijały się rytmicznie od jędrnych pośladków a, usta wciąż pozostawiały ciepłe stemple na karku szyi. Język jakby w zapomnieniu zakradał się do ucha i do ust… uniosłem się nieco na rękach pozwalając się jej odwrócić. Nasze ciała lśniły w promieniach wschodzącego słońca a nad szumem miasta górowały przyspieszone oddechy…Tylko czarny dachowy kot. Mruczeniem jakby zazdrości, Przypominał o czasie i przestrzeni wokół nas. Wtedy niespodziewanie przypomnieliśmy sobie, że musimy wracać.. na ziemię. Ale czy warto? Jesteśmy przecież na szczycie, bliżej nieba. A przecież, osłonięci nocą wielokrotnie byliśmy w raju. Na dole czeka nas spowita w szarość rzeczywistość.

Podziel się Śledzik facebook Twitter blip.pl
Wyświetleń: 546  |  Dodano: 2009-12-15 15:43  |  Punkty od użytkowników: 0
Komentarze
Zobacz również
Saga Indyphara: Wojownik cz. 1
opowiadania 2017-06-25 14:00
Kapral Makoto, ratując nieznajomą, ściągnął na swoje barki los, z którym będzie musiał...
Na Pastwę Róż
poezja 2017-06-20 00:50
Tylko raz
poezja 2017-06-18 10:27
Złoty wawrzyn pozostanie złoty
Czytelnia | 2017-02-26 02:25
Małgorzata Południak
Raport z nie-tożsamości, Ewa Sonnenberg "Obca"
Akademia pisania | 2016-09-05 21:29
Paweł Dąbrowski
O sztuce, życiu i przyjaźni (I)
Autor allarte | 2016-09-05 21:24
Małgorzata Południak
Liryczni mężczyźni, spokój oceanu i dzika okolica
Czytelnia | 2016-09-05 21:11
Małgorzata Południak
Skłonności
Czytelnia | 2016-03-22 20:45
Małgorzata Południak
pokaż wszystkie »
SZAFa kwartalnik literacko artystyczny
Poezja. Proza. Krytyka literacka. Recenzje. Relacje z wieczorów poetyckich. Ekfraza. Wywiady. Teatr. Fotografia. Malarstwo.
szafa.kwartalnik.eu/
Art Pub Kultura
Poezja. Kultura. Wernisaże.
www.artpubkultura.blogspot.com
EMigrating Landscapes
eMigrating Landscapes to interdyscyplinarny projekt, rodzaj naukowego laboratorium, działający w Londynie, na wydziale School of Slavonic and East European Studies University College London.
www.emigratinglandscapes.org/
W życiowej sieci
poezja | 2017-06-17 14:41
Angie22
Labirynt Myśli
poezja | 2017-06-17 12:04
DKW
Proch
poezja | 2017-06-13 09:41
JustynaL
pokaż wszystkie »